Miesiąc w zdjęciach - czerwiec 2017

Witajcie! Jak minął Wam czerwiec?  

Melduję się z postem typowo lajfstajlowym! Postaram się robić to co miesiąc, fajna forma pamiętnika do którego kiedyś będę mogła wrócić. Pomocny w tym przypadku będzie smartfon i instagram. Zapraszam!

Zdjęcia przedstawiają kawałek Katedry Opolskiej i Stawku Barlickiego.



CZERWIEC W ZDJĘCIACH

Początek miesiąca minął mi niezbyt ciekawie - latanina po lekarzach i wielka niewiadoma co mi jest. Poza niezbadanym do końca podejrzeniem cukrzycy i tarczycy, okazało się że mam nietolerancję takich składników mojej diety jak jajka, grzyby, mleko i nie tylko... nadal nie wiem jak to ogarnę, te produkty są niemal wszędzie! Poza tym byłam też na basenie i obżerałam się wszystkim co złe - aby uciszyć ból egzystencjnalny po otrzymaniu takich informacji ;D


Ból egzystencjalny dość efektywnie zagłuszał mój narzeczony - róże podane do łóżka? why not? :D


Zaliczyliśmy sporo relaksujących spacerów które uwielbiamy. :)


Odwiedziliśmy najlepszego Dziadka na świecie i niedowierzaliśmy jak bardzo urosła Misia 
(ta szara bestyjka.. ma już 40kg masy i to głównie mięśniowej!).


Czerwiec mogę nazwać miesiącem badań i alkoholu. Poznaliśmy właścicieli nowych lokali w Opolu - klubu i pubu, więc wiadomo jak się ma takie znajomości.. to się częściej pije :( ale i .. tańczy!



Dawno tyle nie potańczyłam jak w tym miesiącu! i ogromnie cieszę się z tego, że Daniel przy mnie odkrył chęci bawienia się w klubach - kiedy się poznawaliśmy nie przepadał, teraz chodzi bardzo chętnie! :D


Byliśmy na Hip Hop Festiwalu, posłuchaliśmy ulubionej muzyki, spędziliśmy czas ze znajomymi i.. zaliczyliśmy Wybory Miss Kapelusza seniorek :D No kosmos! :D


 no i wleciał spam selfiaczków z dnia Hip Hop Festiwalu :D


Jedliśmy dużo i niezdrowo, chciało mi się często spać : [ w lipcu jest znacznie lepiej, mimo wszystko z uregulowaniem życia czekamy aż do przeprowadzki, teraz siedzimy jak na szpilkach..


Check form :D mimo ciężkiego miesiąca nadal wszystko jest na swoim miejscu - super! :)
Waga jest dobra, 53kg. Nie lubię ważyć 50 lub mniej, czuję się jakbym nie miała kształtów. 


... po ciężkim czerwcu na sam jego koniec kupiliśmy BIEŻNIĘ <3 Co za wygoda! :)

W tym miesiącu nie mogłam się skupić więc przeczytanie trzech krótkich pozycji uważam za mały sukces. :)


 




10 komentarzy:

  1. Bardzo fajny post! :) Widzę, że czerwiec minął Ci pozytywnie, pomijając wizyty u lekarzy. Mnie też zleciał szybko.
    MÓJ BLOG - KLIK!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaką masz piękną figurę! Aż zazdroszczę ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. cyce cudowne! Podziwiam dekolt :D jakieś ćwiczenia stosujesz? obserwuję z miłą chęcią i zapraszam serdecznie do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię biegać i i robię to przynajmniej 3-4 razy w tygodniu, do tego dołączam ćwiczenia na pośladki. :) Niestety jakoś nie potrafię się zebrać na ogólne ćwiczenia siłowe, efekt byłby znacznie lepszy! :D

      Usuń
  4. Mi też czerwiec bardzo szybko minął. Pisałam licencjat, dostałam nową pracę i miałam sesję.
    Śliczną masz tą białą sukienkę :D
    Zapraszam http://natalie-forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne zdjęcia :) Życzę dużo zdrówka :)Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  6. Widać po zdjęciach, że jesteś bardzo szczęśliwą i pozytywną ogólnie osobą. To się bardzo ceni! Dla mnie bomba! Więc powinnaś więcej się jeszcze uśmiechać i zarażać nas tym Twoim optymizmem. A poza tym masz przepiękną figurę, co już mówili wyżej w komentarzach, ale mi się podoba naprawdę. No i ten dekolt, ach, och. Jestem kobietą, ale również muszę na niego zwrócić uwagę, oczywiście bardzo kulturalnie, że jest- cudowny. Nie jedna babka ci na pewno go zazdrości.
    Dużo Wam życzę szczęścia no i będę zaglądać, obserwuję :) <3

    OdpowiedzUsuń
  7. słodkie masz psiaki:) zazdroszczę bieżni:(

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Ania Lwowska (blog) , Blogger