Majówka 2017



Majówka. Jeden z Naszych ulubionych momentów w roku, zgadza się? ;) Niechaj pierwszy rzuci kamieniem, kto uważa że to nic wielkiego. Dla mnie pierwsze dni maja co roku są wyjątkowe na swój sposób. Do niedawna wybierałam domek nad Jeziorem Nyskim na spółę ze znajomymi (jak myśmy się tam zawsze mieścili?!) i balowało się od rana do nocy. Zdziadziałam troszkę, bo w tym roku wybrałam majówkę we dwoje (ahh ta miłość :D)..


Podczas spacerów przy jeziorze posmakowałam pierwszy raz tej "piwnej oranżadki"..
 jedyne piwo smakowe które aktualnie jestem w stanie wypić i co więcej - polecić! :)


Pogoda płatała figle ale przyzwyczaiłam się, "taki mamy klimat" :)


  Uwielbiam przebywać wśród zieleni... 
W takie dni jak ten moja "wewnętrzna bogini" jest przeszczęśliwa ;)







Te "Ciacho" należy pewnie to Turawskiego Alvaresa :D 


No bo niby która by nie chciała pośmigać na Panu Tadeuszu? ;DDDD





Jeżeli chodzi o herbatę, zabieram ją ze sobą wszędzie. Nie zadowala mnie ta którą dostajemy w apartamencie, więc wolę mieć swój zapasik by podsycać ten przyjemny nałóg. :D Pyszny bufet mieliśmy przy domku, śniadanko pierwsza klasa <brawo>.. i to tyle na dziś, miłego wieczoru! :)


1 komentarz:

  1. Cudowne zdjęcia :). Fajnie czasem jest tak wyruszyć tylko we dwoje. Herbata musi być! Dobrze robisz, lepiej mieć coś swojego, sprawdzonego, bo czasem dają taki badziew, że się wypić nie da :).

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Ania Lwowska , Blogger