Wrześniowy wyjazd w góry PO ZDROWIE! :)

Hej! co roku jestem minimum raz w górach. Kilka dni temu pojechałam i zainspirowało mnie to do napisania tego postu. :) Klimat górski bardzo korzystnie wpływa na układ oddechowy i krwionośny, mobilizując do szybszej pracy. Związane jest to z mniejszą zawartością tlenu w powietrzu. Płuca sięgają do rezerw oddechowych, a we krwi powstaje więcej czerwonych krwinek przenoszących tlen do komórek. Marsz zwiększa odporność fizyczną oraz usprawnia wszystkie mięśnie. Traktuję to jak trening interwałowy, dodatkowo bardzo relaksuję się w trakcie pobytu w górach a endorfiny na szczycie są najlepszym co może być na równi z górskimi widokami. :) Jak dla mnie jesień i wczesna wiosna to idealne pory na taką wycieczkę bo temperatura jest optymalna. :) Na wiosnę planuję ponownie wejść na szczyt Śnieżki, Wielkiej Sowy no a właśnie mam za sobą maleńką Kopę Biskupią - ludziom z Opolskiego i nie tylko bardzo polecam. Tuż przy szczycie znajduje się schronisko więc można zostać na noc i wieczorem rozpalić ognisko - dobry pomysł by spędzić czas w towarzystwie znajomych i przypadkowo napotkanych tam wędrowców. :) Przesyłam masę wrześniowej energi, pozdrowionka :)








1 komentarz:

  1. Ale Ci zazdroszczę tych gór :). Ja ostatni raz tak stricte w górach byłam w 5 klasie podstawówki i teraz w sierpniu jak wracaliśmy z Czech, zatrzymaliśmy się na spacer w Szklarskiej Porębie. Zaliczyliśmy wejście na Wodospad Kamieńczyka i ruszyliśmy potem w dalszą trasę :D. Marzy mi się wyjazd w góry na święta, ale z drugiej strony chciałabym pospacerować sobie, kiedy raczej nie będzie śniegu :). Będziemy musieli jakiś jesienny lub wiosenny weekend sobie na takie wojaże zarezerwować :D.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Ania Lwowska , Blogger