herbata czekoladowo-truflowa & egzotyczna yerba mate


Mimo dnia pełnego latania po lekarzach i załatwiania nudnych spraw, postanowiłam coś wyskrobać na bloga. Daniel śpi grzecznie obok, więc mogę zaczynać :D Odwiedziłam dzisiaj sklep typowo herbaciany w poszukiwaniu porządnych zaparzaczy (te które mam w domu są delikatnie mówiąc do dupy). Uwagę poza nimi przykuły dwie herbaty - czarna czekoladowo-truflowa i yerba mate egzotyczna. : ) 

herbaty kupiłam stacjonarnie ale można je zamówić tutaj


Pomijając mnie wylegującą się z kotem Daniela i dwie herbaty, to świeczka czekoladowo-wiśniowa firmy Aril z Biedronki za ok 3-4 zł jest godna polecenia :) mimo, że głównie palę woski Yankee Candle to czasem sięgam na szybko po jakieś taniochy ;) ta pachnie długo i mocno, polecam!


Herbata czarna "Czekoladowo-Truflowa" zachwyciła mnie zapachem, jest intensywny i rzeczywiście muszę przyznać, że wyczuwalny jest aromat czekolady i trufli, coś wspaniałego! :) Po zaparzeniu zapach staje się mniej intensywny, lecz napar nie traci przez to swojego uroku. Kolor jest przyjemnie bursztynowy - na plus. :) Czarna nie jest jakoś specjalnie mocna, daje lekkie pobudzenie i jest lekko słodka, a w smaku czuć czekoladę, natomiast trufli już nie za bardzo. Idealnie smakowała z herbatnikami, będę do niej wracać czasem, następnym razem wypiję zagryzając cukierkami trufelkami :D // cena za 50g to 9,00


Yerba Mate "Egzotyczna" - hm... miałam mieszane odczucia na starcie. Znalazłam kandyzowane owoce wewnątrz, których w herbatach nie lubię a przy zakupie tego nie zauważyłam. Było ich jednak na tyle mało, że powygrzebywałam i mogę cieszyć się yerbką bez tego dziadostwa! :D Pomijając ten fakt zapach herbaty jest mega słodki, owocowy, powiedziałabym nawet że aż mulący ale.. po wrzuceniu do matery i zalaniu wodą zapach jest delikatny i smak yerby wzbogaca delikatna owocowa nutka, to lubię! czasem przez bombillę wpadały mi okruszki jakiegoś owocka, całkiem smakowita opcja ;D  // cena za 50g to 8,00.

Bardzo wygodny i solidny zaparzacz w przystępnej cenie można zamówić TUTAJ 

Ps. Odebrałam telefon z salonu Samsunga i nareszcie mam czym robić zdjęcia. ^^

5 komentarzy:

  1. Mmmm czekoladowo-truflowa to coś dla mnie! Ja także palę głównie YC, ale człowiek by zbankrutował :D! Tej świeczki jeszcze nie paliłam, póki co mam zapas z promocji z IKEI. Zaparzacz rewelacyjny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yankee Candles to droga sprawa ale mam tego dużo bo pracowałam ponad pół roku jako sprzedawca tych świeczek i dostałam świra. :D

      Usuń
  2. Lubię takie mieszanki yerby, jako odskocznia od tych mocniejszych... zwykle jest baardzo przyjemnie. A świeczki Aril też bardzo lubię - raz miałem fioletową o zapachu śliwkowym. Na prawdę przyjemnie pachniała, chociaż za śliwkami jakoś szczególnie nie jestem :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta czekoladowo-truflowa mnie zaintrygowała i chyba jak będę kiedyś przechodziła obok herbaciarni to też wstąpie i takiej poszukam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapach ma obłędny polecam bardzo! :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Ania Lwowska (blog) , Blogger