Wyjątkowy ZESTAW PODARUNKOWY ( herbaty Dilmah ) - recenzja

Wyjątkowy ZESTAW PODARUNKOWY ( herbaty Dilmah ) - recenzja


Dzisiejszy wpis będzie o tym, o czym lubię dla Was pisać najbardziej i robię to z uśmiechem na twarzy przegryzając domowej roboty pierniczka oraz czekając, aż jedna z opisywanych herbat nieco ostygnie:) jak już możecie zauważyć są to herbaty. Moja herbaciana przygoda zaczęła się już w dzieciństwie, a herbaciany nałóg sukcesywnie "pielęgnuję" aż po dzień dzisiejszy z coraz większą zachłannością na kolejne nowości. Zestaw o którym mowa zakupiłam na spontanicznych zakupach i od pierwszej chwili byłam pewna, że musi być mój! :D Herbaciary jesteście gotowe? :D to zaczynam!



Jak dobrze nam wiadomo Dilmah jest jedną w przodujących marek aktualnie w sklepach spożywczych i to nie bez powodu, a pomijając chwilowo smak i jakość tych herbat warto na samym początku wspomnieć, że opakowanie jest jednym z lepszych jakie są dostępne od ręki. Zestaw jest solidnie opatulony nie tylko w dobrej jakości kartonik ale również w folię zabezpieczającą przed utratą świeżości i pełni aromatu nie tylko z zewnątrz ale i w środku - każdy osobny srebrny kartonik był zapakowany w kolejną folię, a jeszcze do tego wszystkiego każda herbata ma swoje osobne papierowe opakowanie, a ja bardzo zwracam na to uwagę ponieważ niektóre herbaty leżą u mnie długo z racji ich ilości w mojej kuchni i niemożności wypicia ich aż tylu nim zakupię kolejne:)


KOLEKCJA CZARNYCH HERBAT którą tu przedstawiam składa się z 

Lemon & Lime
Mocne cytrusowe orzeźwienie? Nie do końca. Subtelna moc aromatów sprawia, że to bardziej delikatna alternatywa zwykłej czarnej z cytryną nieco ubarwiona limonką. Przyjemny zapach i wymieszana pół na pół limonka z cytryną tworzą niebanalny, delikatny zamiennik czarnuszki. Idealna na rześki poranek po nieprzespanej nocy! :D
Mango & Strawberry
Jeżeli chodzi o moc aromatu i mocną słodycz to mango i truskawka jest moim ulubieńcem w tym zestawie - obłędny, mocny zapach z przebijającym się mango! Jestem zachwycona i już na stałe zagości w moim herbacianym kąciku.
Mint
Nietypowa mięta? oto ona. Czemu? bo jest to czarna herbata z miętą, nie mięta. Nie miałam możliwości wypróbowania tego połączenia aż do tej pory, nigdy mi się taka nie trafiła. Jak smakuje? Pysznie. Bardzo polecam jako odskocznię od picia zwykłej mięty dla fanów zwykłej czarnej.
Raspberry
No i tu mamy czarny klasyk z maliną który nikogo już nie zaskoczy. Jest dobra, nie mam do niej zastrzeżeń i z przyjemnością ją zużyję! Ps. Polecam ją z miodem, pyszniutka:)



Podsumowanie?
Jeżeli masz dość picia zwykłej czarnej herbaty, a owocówki Ci się "przejadły" to z całego serca polecam ten zestaw. Jest idealny zarówno do naszej kolekcji, jak i na prezent pod choinkę dla innej herbaciary. Pamiętajcie by nie przesadzać z ilością czarnej bo nie jest to zdrowe rozwiązanie.


VLOG NA KTÓRYM POKAZAŁAM TEN ZESTAW ORAZ INNE HERBATY

Masz swoją ulubioną herbatę w tym miesiącu?
Pochwal się w komentarzu!
Vlogmasowa aktualizacja do herbaty :)

Vlogmasowa aktualizacja do herbaty :)

Hej kobietki! Jeżeli macie swoje kanały na YT to dajcie linki:) Ze swojej strony przesyłam Wam pięć najnowszych vlogmasów które pojawiły się na moim kanale i zapowiadam, że postaram się napisać jakiś post na bloga bo ostatnio skupiam się tylko na youtube, miłego dnia! :)









Świąteczne BROWNIE ( piernikowo - orzechowe )

Świąteczne BROWNIE ( piernikowo - orzechowe )

To będzie hit podczas tych świąt! Przepyszne, najlepsze jakie jadłam brownie w wersji świątecznej!

Składniki:
2 szklanki kaszy jaglanej
2-3 banany
szklanka świeżych daktyli
1 sklanka mleka sojowego lub bez laktozy
7 łyżek melasy winogronowej
6-8 łyżek kakao
3 łyżki oleju kokosowego
cynamon do smaku, szczypta soli
i orzechy do posypania (dowolne), ewentualnie dżem 100%
Uwaga! Można wykorzystać również przyprawę do piernika :)

Kaszę standardowo płuczemy, zalewamy czterema szklankami wody i dodajemy świeże daktyle bez pestek. Gotujemy pod przykryciem około 15-20min aż kasza wsiąknie wodę. Do tak przygotowanej kaszy z daktylami dodajemy banany, mleko, kakao, olej kokosowy, melasę winogronową i przyprawy. Masę przelewamy do wyłożonej papierem dowolnej blaszki. Pieczemy przez 30 minut w temperaturze 170 lub 180 stopni, a potem odkładamy do ostygnięcia (ja wystawiam na balkon). Jeżeli chcemy brownie orzechowe na górę rozsypujemy orzechy, a gdy wolimy dżem to polecam poczekać aż brownie będzie całkowicie zimne. Mi osobiście bardzo smakuje wersja z dżemem i małą ilością orzechów. Najlepiej smakuje na zimno, prosto z lodówki. Smacznego! :)
idealny budyń wegański z truskawkami i żurawiną

idealny budyń wegański z truskawkami i żurawiną


Za kilka godzin szykuję dla Was niespodziankę, zanosi się na wielkie zmiany jeżeli chodzi o blogowanie ponieważ wczoraj zaczęłam pewien projekt którym się pochwalę jeśli wszystko dopnę na ostatni guzik  :> w międzyczasie zapraszam Was po smaczniutki budyń w wersji wegańskiej idealny na deser lub pożywne śniadanie, enjoy!

Składniki na dwie porcje ze zdjęcia:
1/2 szklanki kaszy jaglanej
1 szklanka mleka sojowego (z sojowego wyjdzie najsmaczniej)
około 3 szklanki truskawek (można zaszaleć i dać nawet 4)
szczypta soli i coś słodkiego do smaku (ja uwielbiam z miodem ale to już nie wegańskie:P)
odrobinka aromatu lub nalepiej ekstraktu waniliowego

Sposób przygotowania:
Kaszę gotuj w mleku aż wchłonie je całe, a kiedy mleczna kasza będzie gotowa zmiksuj ją w blenderze ze świeżymi lub rozmrożonymi truskawkami (inaczej wyjdzie Ci jaglany sorbet - co jest dobrą opcja na lato :)) Tak przygotowaną kaszę podaj posypaną żurawiną lub innym ulubionym owocem (niekoniecznie suszonym). Smacznego! 
Zestaw z kwasem glikolowym i wit.C - Bielenda

Zestaw z kwasem glikolowym i wit.C - Bielenda

 Piękne opakowanie to połowa sukcesu - tak też jest w przypadku tego zestawu. Na drogeryjnej półce prezentował się na tyle korzystnie, że postanowiłam przyjrzeć mu się z bliska. Zaintrygował mnie skład - kwasy, z którymi nigdy nie miałam do czynienia, a dokładniej kwas glikolowy. Cena była świetna bo tylko 34,99zł podczas promocji w Rossmanie. Zacznę od nawilżającego kremu, zapraszam!


KREM
Opis produktu : Krem skutecznie podnosi jakość i kondycję skóry. Dzięki zawartości kwasu glikolowego w stężeniu 0,5% I W 100%stabilnej witaminy C gwarantuje podwójną, nowoczesną eksfoliację, wyniku czego skóra zostaje dogłębnie zrewitalizowana i odnowiona, zmarszczki wygładzone, a przebarwienia zredukowane. Zawarty w kremie neuropeptyd ma na celu wywołanie podobnych procesów w skórze, jak zabiegi medycyny estetycznej z użyciem toksyny botulinowej, która blokuje skurcze mięśni twarzy odpowiedzialne za powstawanie zmarszczek. Preparat skutecznie opóźnia procesy starzenia, zwęża pory, redukuje błyszczenie cery mieszanej, ujędrnia i optymalnie nawilża. Wyrównuje koloryt i rozświetla cerę, s wysoki filtr SPF 20 chroni odnowiony naskórek przed promieniowaniem UV.

Moja opinia : Moja cera jest kapryśna, wrażliwa, naczynkowa i skłonna do alergii, więc jestem bardzo wymagająca pod względem kosmetyków do twarzy. Krem nie wyrządził mi krzywdy, a nawet widzę po nim znaczną poprawę w kwestii nawilżenia i jędrności. Nie zauważyłam zmian jeżeli chodzi o przebarwienia bo na szczęśćie nie mam ich zbyt wiele, zmarszczki to również (jeszcze) nie mój problem, więc nie jestem w stanie wyłapać takich różnic. Cieszę się że na niego trafiłam i polecam przetestować, ja jeszcze nie raz do niego wrócę! :) Ps. Bardzo cieszy mnie fakt, że ma dużą dawkę wit.C oraz filtr SPF 20.


SERUM
Opis produktu : Serum skutecznie podnosi jakość i kondycję skóry. Dzięki zawartości kwasu glikolowego w stężeniu 4,5% i w 100% stabilnej witaminy C gwarantuje podwójną, nowoczesną eksfoliację, w wyniku czego skóra zostaje dogłębnie zrewitalizowana i odnowiona, zmarszczki wygładzone, a przebarwienia zredukowane. Zawarty w serum neuropeptydma na celu wywołanie podobnych procesów w skórze, jak zabiegi medycyny estetycznej z użyciem toksyny botulinowej, która blokuje skurcze mięśni twarzy odpowiedzialne za powstawanie zmarszczek. Preparat skutecznie opóźnia procesy starzenia, zwęża pory, redukuje błyszczenie cery mieszanej, ujędrnia i optymalnie nawilża. Wyrównuje koloryt i dodaje blasku cerze.

Moja opinia: Pierwszy raz z kwasem mam od teraz za sobą. Jestem przekonana, że na jednym eksperymencie się nie skończy bo widzę poprawę stanu cery! :) Serum o którym mowa nakładam na oczyszczoną skórę przed snem. Rano twarz jest w lepszej formie niż zwykle, odświeżona i gładka. Początkowe pieczenie którego się obawiałam ustąpiło w przeciągu kilku sekund, a kwasy są w odpowiedniej ilości by coś zdziałać, więc polecam tak samo mocno jak krem.


Testowałyście ten zestaw? :)
Podzielcie się opinią w komentarzu!

Copyright © 2014 Ania Lwowska (blog) , Blogger