TOP4 Zapachy na jesień (KRINGLE)

TOP4 Zapachy na jesień (KRINGLE)

Witaj na moim blogu, miło że wpadłaś! (obojętne czy jesteś pierwszy raz czy setny:D). Najprawdopodobniej jesteś ciekawa które zapachy firmy Kringle w mojej opinii są najlepsze na jesień, więc zapraszam Cię niżej. :)

Jesienią zdecydowanie chętniej sięgam po zapachowe woski i świece z prostego względu - bez słońca na niebie nie chce mi się nigdzie wychodzić, a kocyk, herbatka/kakao i książka/serial aż kuszą do pozostania w bezpiecznym miejscu bez ryzyka przeziębienia/grypy. Wyjątkiem nazwę herbaciarnie które uwielbiam odwiedzać właśnie o tej porze roku najbardziej. Muszę się przed Wami przyznać że jak kiedyś nienawidziłam, tak teraz kocham jesień.. dojrzałam? ;D

 1. AUTUMN RAIN
Moim numerem jeden w tym roku okazał się być zapach "autumn rain". Przeglądając sklep online wiedziałam już, że będzie on strzałem w 10, nie myliłam się. Podobno jest to zapach "kolorowych liści" lecz nie do końca bym tak to ujęła. Zapach jest słodki ale nie duszący, można powiedzieć nawet że lekko orzeźwiający i tak jakby... melonowy?  Bardzo ale to bardzo mi się podoba za ten element orzeźwienia bo większość jesiennych zapachów jest ciężka.

 1. HOT CHOCOLATE
Zapach w 100% odzwierciedla gorącą czekoladę i to w mocno słodkiej wersji, opisałabym dokładniej jako czekoladę mleczną "Milka" po podgrzaniu - mniaaam! z tego powodu ląduje u mnie na drugim miejscu - w chwili gdy nie będę miała składników na kakao zawsze będę sięgać po ten wosk :D  Idealny dla czekoladożerców.


3. GOLD CASHMERE
Ten zapach będzie przy mnie o każdej porze roku dlatego też nie trafił na sam szczyt bo to lista typowo jesienna. Pierwszą świeczkę kupiłam dla siebie, a następnego dnia podarowałam ją dziadkowi Daniela. Nie minęło kilka dni, a ja znów miałam ją w ręce, nową, tylko dla mnie! ;D Nie jestem dobra w opisywaniu zapachów, więc powiem tylko tyle że mocno wyczuwam słodziutką wanilię, piżmo i delikatnie drzewo sandałowe. Jestem totalnie oczarowana tym zapachem, nie myślę trzeźwo gdy się nim zaciągam ;D Mogłabym mieć takie perfumy! 

4. COMFY SWEATER
Może kogoś tym zaskoczę ale co mi tam! Czuję w tym zapachu krem Nivea ;D tylko taki w ładniejszej i perfumowanej wersji. Kremowy, mocny, słodki. Kojarzy mi się z długą kąpielą i świeżo wypranym kocykiem którym się opatulam. Coś wspaniałego.


Macie już swojego jesiennego ulubieńca?
Ps. Wkrótce wrzucę ten sam post na temat Yankee Candle :)

Zielona herbata z kokosem? HIT!

Zielona herbata z kokosem? HIT!


Urodziłam się na początku lat 90tych, więc wybór herbat nie był duży i świadomość moja ograniczała się do tego, że jest herbata czarna i jest herbata owocowa. Wspominam do dziś pierwsze herbaty takie jak Saga do której mam ogromny sentyment głównie przez misie które ukrywali w niektórych opakowaniach!:D Ku mojej radości aktualnie w sklepach mamy powypychane półki herbatami wszelakiego gatunku, jakości i z masą dodatkowych składników miło otulających nasze kubki smakowe :) Zamiłowanie do herbat pozostało mi do dziś, mam 24 lata i całkiem dużą wiedzę na ich temat którą ciągle poszerzam. Uwielbiam dzielić się moimi zdobyczami oraz o nich opowiadać, także zapraszam do krótkiej recenzji wyjątkowej herbaty którą znalazłam na półkach ze zdrową żywnością, a jest nią organiczna zielona herbata z kokosowym posmakiem.


Przyciągnęło mnie jak misia do miodu piękne opakowanie :P a jak przeczytałam zielona z kokosem... zapragnęłam być z nią jak najszybciej w domu :D co prawda nie darzę kokosa jakąś większą sympatią lecz w zielonej wyobraził mi się całkiem dobrze. Przyszłam do domu, nastawiłam czajnik, poczekałam na odpowiednią temperaturę, zaparzyłam pierwszą torebkę.. I wiecie co? Jest cudowna!! :D


Zacznijmy od tego, że jest to herbata organiczna i składa się w 97% z dobrej jakościowo herbaty, a pozostałe 3% to naturalny aromat kokosowy. Zero chemii, zero podejrzanych i niechcianych składników.  Na mój nosek pięknie pachnie i czuję się zobowiązana napisać osobom bardziej wtajemniczonym w herbaciany świat, że jest łudząco podobna do rzadkiej odmiany herbaty białej Oolong Milky! Ma delikatny mleczno-kokosowy posmak bez zabijania przy tym smaku herbaty zielonej - nadal czujemy ją intenstywnie. Dla mnie jest to taka zielona wersja Milky, czad! Podczas picia naparu najpierw poczułam intensywną, dobrej jakości zieloną, a dopiero po przełknięciu został mi na języku ten mleczny posmak który ubóstwiam. Proszę nie kojarzyć tych obu herbat ze zwykłą herbatą z mlekiem taką jak bawarka - nic bardziej mylnego! :)


Warto również wspomnieć o zbawiennym działaniu herbat na nasze zdrowie i samopoczucie - kawy nie piję, mój narzeczony to samo (potrafię zarażać herbatoholizmem! :D).

Podsumowanie:
Jeżeli lubisz zieloną herbatę i nigdy nie próbowałaś herbaty Oolong Milky przy czym nie boisz się nowych smaków i uwielbiasz sprawiać radość swoim kubkom smakowym - bierz ją i się nie zastanawiaj!! :D


Jesień w kuchni #haul

Jesień w kuchni #haul

Odwiedziłam targ w poszukiwaniu owoców i warzyw oraz sklep ze zdrową żywnością. Wracam na dobre tory i postanowiłam wybrać głównie zdrowe słodkości bo mam problem z Kinder Bueno :D:D:D Ps. Zakupy które tutaj widzicie (poza owocami i warzywami z targu) zapłaciłam niecałe 45zł, niestety nie mam dla Was dokładnych cen z tego sklepu.

MIÓD NEKTAROWO-SPADZIOWY
Jesień to czas nadużywania miodku, mam rację? :P Ten który wybrałam jest firmy Łysoń która ma bardzo bogatą ofertę jeżeli chodzi o miody i nie tylko. Miód nektarowo-spadziowy jest bogaty w żywice, olejki etetyczne i makroelementy, a według producenta jest polecany na dolne drogi oddechowe, przewód pokarmowy, zaparcia, biegunki, choroby serca i naczyń oraz nerwicę. Nie mogę się doczekać aż go wypróbuję! :) Kolor miodu jest bardzo ciemny, a konsystencja rzadka - uwielbiam.
DŻEM Z OWOCÓW LEŚNYCH
Niskosłodzony dżemik na jesienne słodkości. Piwniczka babuni zapewne jest Wam znana, jeżeli nie to zachęcam do zapoznania się. Owoce leśne idealnie kojarzą mi się z nadchodzącą jesienią.. chyba upiekę jakieś bułeczki z nadzieniem! (*_*)

PIANKI WANILIOWE
Kakao bez pianek? zwykły napój. Kakao z piankami? Napój Bogów! :D Uwielbiam czasoumilacze tego typu. Szukałam tych mniejszych i białych pianek już od dłuższego czasu. Z mlekiem bez laktozy i ksylitolem smakują doskonale!



Zielona herbata z kokosem
No i tutaj doznałam szoku :P Jeszcze dziś przetestuję!


Produkty z targu
 Lubię wypady na targ i chcę robić to częściej póki jestem w Opolu. Za całość zapłaciłam 20zł. Narzeczony ma inną dietę, więc to co tutaj widzicie jest w całości dla mnieeee :D Szykuje się ziemniaczek z masełkiem i koperkiem & sałatka owocowa :)


Jak osładzacie sobie jesień? Też macie problem ze słodkim? :D
Pochwalcie się sposobami na (w miarę) zdrowe zamienniki! :)
Leśne Spacery #2 / fotorelacja

Leśne Spacery #2 / fotorelacja


Ostatnie dni upłynęły mi bardzo przyjemnie - głównie na świętowaniu urodzin, czytaniu książek, piciu herbaty i relaksującej wyprawie do lasu z Narzeczonym i piesełkiem. Zaliczyliśmy wstępne jesienne zakupy z których jestem zadowolona bo udało mi się znaleźć kurtkę i kalosze. :) Postanowiłam dać znać na blogu że żyję ponieważ kilka dni się obijałam. Zapraszam do krótkiej fotorelacji z dzisiejszego dnia.

Nadchodzi jesień. Cieszę się zielenią w lasach póki mogę :)



Widziałyście kiedyś taką koniczynkę? Czy mogę ją zaliczać do sześciolistnej? ;D

Oshee Vitamin Water
Jeżeli szukacie sporadycznego zamiennika zwykłej wody bez ogromnej ilości cukru to polecam zerknąć na "witaminowe wody" z Oshee. Zapewne przyswajalność tych witamin i minerałów jest kiepska aczkolwiek wersja widoczna na zdjęciu jest pyszna przez co można zapomnieć o szczegółach ;D
Kalosze
Z kolei jeżeli szukacie wygodnych i nie rzucających się w oczy kaloszy zapraszam do sklepu Auchan! Te cudeńka znalazłam za.. 25zł! :O Wybrałam kolor granatowy, na zdjęciu są jaśniejsze niż w rzeczywistości, a do wyboru są jeszcze czarne i różowe.

Solka przesyła Wam buziaczki ;D Była pierwszy raz w salonie piękności! ;D

Czytacie coś ciekawego? Podajcie tytuły! :)
Miesiąc w zdjęciach - sierpień 2017

Miesiąc w zdjęciach - sierpień 2017


Mam wyjątkowo ciężki początek września..
w piątkową noc zmiksowałam zbyt wiele różnych alkoholi, więc sobotę spędziliśmy leżąc pod kocykiem i oglądając serial;D Okej, skoro leżę cały dzień to postanowiłam coś tutaj wyskrobać, więc przejdźmy do podsumowania miesiąca!

GÓRY

Zacznę od mojej ulubionej części sierpnia, czyli podróży w góry o której napisałam ciut więcej w poprzednim poście. Uwielbiam przebywać wśród natury, a góry sprawiają mi ogromną radochę i jest to przy okazji świetna forma aktywności fizycznej.

MORZE
Wyjazd w poszukiwaniu mieszkania zaliczony, niestety z mieszkaniem nadal wielka niewiadoma. Męczące jest takie oczekiwanie na wszystko, chcielibyśmy mieszkać już na swoim. Miejmy nadzieję, że cierpliwość faktycznie popłaca! ;D

Hobby
Od miesiąca mam zestaw farb akwarelowych, więc troszkę go poużywałam i jestem zadowolona. Jest to jeden z wielu moich sposobów na wyłączenie się i relaks.
Książki
w tym miesiącu książki rzuciłam w kąt, zbyt wiele się działo. Udało mi się przeczytać tylko(albo aż?) "Szeptuchę" i mogę śmiało polecić... aa! Dokończyłam też "Portret Doriana Gray'a" i przyznam że tak jak na początku byłam zafascynowana całą historią, tak na ostatniej 1/3 książki było nudnawo, więc moje odczucia co do tej książki są mieszane. :)

Jedzonko
Wrzesień to mój czas oczyszczania organizmu i zmiany diety na lepszą, więc w sierpniu zaczęłam przestawiać się na ten lepszy tryb. Zaczęłam od śniadań z jogurtem bez laktozy, miodową granolą i owocami. Mam dużo nietolerancji i chcę zrobić z tym porządek - laktozy już prawie nie ma, grzyby okazyjnie.. największy problem mam z alergią na jajka ;(
Jesienne zapachy
Weszłam po YC, a wyszłam z Kringle po namowach ekspedientki. 
Wybrałam zapachy typowo jesienne, zobaczymy co z tego będzie.


Ulubiony serial
Znacie Pretty Little Liars? Kiedyś oglądałam ten cykl nie mogąc się doczekać nowych wątków, a później z braku czasu zapomniałam o jego istnieniu. Nadszedł czas na nadrobienie zaległości! Wkręciłam narzeczonego tak mocno że sam pyta kiedy oglądniemy kolejny odcinek:D Jeżeli lubicie kryminały to polecam, bardzo ciekawa historia z dużą ilością niewiadomych. Można czasem odnieść wrażenie, że jest nazbyt cukierkowo ale mi to osobiście nie przeszkadza. Uwielbiamy wspólnie zastanawiać się kim jest "A"! :D

Spotkania z przyjaciółmi
Tyle ile wlałam w siebie alkoholu w sierpniu wystarczy mi chyba do sylwestra, serio! :D 
Dobrze jest odświeżyć kontakty, potrzebowałam tego. Daniel poznał bliżej moich znajomych z którymi trzymam się od dziecka, a ja pośmieszkowałam jak za starych, dobrych czasów! :D

A Wy? Jak spędziłyście sierpień? :)
Podróż w góry - Karkonosze & Kamienna Góra / fotorelacja

Podróż w góry - Karkonosze & Kamienna Góra / fotorelacja


Od niecałego roku nie było nas w górach, więc postanowiliśmy nadrobić ten stracony czas w kilka dni. Muszę przyznać, że było bardzo gorrrąco ale nie przeszkadzało nam to. Zatrzymaliśmy się w Kamiennej Górze u dziadka skąd dojeżdżaliśmy wspólnie w góry, a we wrześniu planujemy powtórkę, lecz innymi i nieco trudniejszymi szlakami. Zapraszam do krótkiej fotorelacji wykonanej Samsungiem S8 o którym pisałam tutaj, jestem bardzo zadowolona z tego sprzęciku. Pozdrowionka! 



  Miejsce które widzicie na zdjęciach to "Samotnia" niedaleko Śnieżki.





Kamienna Góra
Pierwszy raz miałam okazję być w tej miejscowości i teraz żałuję, że wcześniej mnie tam nie było! Dziadek Daniela zdecydowanie wie co dobre. Piękne krajobrazy, cisza i spokój. Kamienna Góra byłaby idealnym miejscem do spędzenia tam życia, gdyby nie fakt że jest "zapomniana" i mało w niej perspektyw jeżeli chodzi o pracę i samorozwój, a szkoda!




Sekrety Kamiennej Góry
 tuż za domem dziadka znajduje się cudowne miejsce o którym warto wspomnieć i to ono wywarło na nas największe wrażenie. Miejsce o którym mowa przypominało najzwyczajniejszy las, więc w życiu bym się nie spodziewała tego co zobaczę.

Na samym początku czekała nas 5 minutowa droga chodnikiem przy ruchliwej drodze, widziałam tylko skrawek małego lasu i tego też się spodziewałam. Na zdjęciu widać Kościół który znajduje się niedaleko domu dziadka, a więc daleko nie trzeba było iść - po drugiej stronie obiektywu był już las.

Pierwszym zaskoczeniem były "prześwity" pięknego widoku na góry, 
idąc lasem wystarczyło zboczyć nieco z leśnej ścieżki.

w lesie najczęściej widzimy w większości takie widoki jak wyżej, a co powiecie na to, że w takim lesie znajduje się również to:




 

  Dziadek zasugerował nam, byśmy wspięli się nieco wyżej od leśnej drogi by ujrzeć ten cud natury... Ogromna kamionka w lesie, no nieźle. :))



Nie mogę doczekać się następnej podróży. :)

Byliście w tym roku w górach?
a może właśnie planujecie podróż? :)
Copyright © 2014 Ania Lwowska (blog) , Blogger